Dlaczego superwizje są tak ważne – wywiad z psychoterapeutką Moniką Bełdowską

Superwizje to nowa forma wsparcia dla koordynatorów wolontariatu, z której każdy może skorzystać. Pomagają odpowiedzieć na nurtujące pytania, pojawiające się w pracy z ludźmi. Czym są superwizje i dlaczego warto w nich uczestniczyć – mówi Monika Bełdowska – psychoterapeutka, prowadząca superwizje.

 

Dla osób, które nigdy wcześniej nie słyszały o superwizji – czym jest superwizja, jak wygląda takie spotkanie i jaki jest jego cel?

Superwizja jest formą wsparcia osób pracujących z ludźmi. Jest na stałe wpisana w zawody związane z pomaganiem osobom w kryzysach zdrowotnych i życiowych. Korzystają z niej pracownicy socjalni, terapeuci, psychologowie, osoby zajmujące się edukacją, a coraz częściej managerowie i osoby kierujące zespołami. Jest formą doskonalenia swojej pracy, rozwoju osobistego i pomocy w przeżywanych dylematach i problemach.

Celem superwizji jest rozwiązywanie trudności merytorycznych i emocjonalnych wynikających z wykonywanych zadań poprzez pogłębienie rozumienia problemu/dylematu, poszerzenie perspektywy możliwych działań, wymianę doświadczeń, możliwości wyrażenia swoich emocji i rozterek.

Superwizja grupowa polega na regularnych spotkaniach najczęściej 6-12 osób. Prowadzona jest przez profesjonalistę – superwizora czyli osobę  posiadającą niezbędną wiedzę i doświadczenie tej formie wsparcia, w pracy z grupami i rozumiejącą specyfikę danego zadania. Podczas sesji superwizyjnej omawiane są przypadki, sytuacje zgłaszane przez konkretne osoby. Uczestnicy wspólnie z superwizorem pracują na rzecz osoby superwizujacej się: analizują daną sprawę, szukają potencjalnych źródeł problemu, przyglądają się różnym jego aspektom, czynnikom sprzyjającym rozwiązaniu problemu, możliwym działaniom i ich skutkom.

Pracujemy na zasobach osoby superwizowanej i staramy się pomóc aby znalazła ona rozwiązanie swojego dylematu/problemu służące poprawie sytuacji, jej dobru i osób, z którymi pracuje.

Czemu ludzie decydują się na udział w superwizjach? 

Najprościej można powiedzieć, że potrzebują opowiedzieć o swoich dylematach, trudnościach, spotkać się z kimś, kto ma podobne doświadczenia, jest gotowy podzielić się nimi i wesprzeć w poszukiwaniu rozwiązań. Superwizja jest miejscem, gdzie w bezpiecznych warunkach tworzonych dzięki wzajemnej życzliwości uczestników i superwizora, skupieniu na wsparciu, a nie ocenie, przy zachowaniu poufności można podzielić się wątpliwościami, poszerzyć swój sposób patrzenia na daną sytuację, lepiej zrozumieć przyczyny trudności, zobaczyć różne aspekty swojej roli i działań oraz poszukać pomysłów wspierających   koordynatora/koordynatorkę w rozwiązaniu trudności.

Dlaczego koordynator wolontariatu powinien rozważyć się czy nie są mu potrzebne superwizje? 

Przede wszystkim dlatego, że wykonuje bardzo odpowiedzialne i trudne zadanie. Jest jednocześnie pracownikiem swojej placówki, a więc osobą mająca swoje zadania i obowiązki wobec przełożonych, współpracowników, klientów; jest koordynatorem czyli osobą planująca zadania innym osobom, rozliczającą je z nich, zarządzającą zespołem wolontariuszy; jest też po prostu osobą z konkretnymi umiejętnościami, sposobem widzenia świata i doświadczeniami. Kiedy występują jakieś trudności, łatwo się w tych rolach pogubić! Często też oczekiwania płynące od przełożonych, współpracowników, klientów i wolontariuszy mogą wydawać się sprzeczne. Dochodzi jeszcze problem czasu i priorytetów. Przecież każdy(a) z koordynatorów(rek) ma do wykonania zadania wynikające z roli zawodowej a tu jeszcze koordynacja wolontariatu! Pojawiają się pytania: „Jak sobie z tym poradzić?“, „Jak to pogodzić?“, „Co jest ważniejsze?“.

Czy osoby, które angażują się w organizację wolontariatu powinny szczególnie uważnie wprowadzać w swoje życie dobre praktyki dbania o siebie, a co za tym idzie – korzystać z takiej formy wsparcia jak superwizja? 

Zdecydowanie tak. Praca z wolontariuszami to praca z ludźmi. Może dać dużo satysfakcji i poczucia, że udało się lepiej zadbać o ważne potrzeby klientów placówki ale też, jak każda praca z ludźmi, niesie ze sobą wyzwania, odpowiedzialność i wynikające z niej dylematy, konflikty wewnętrzne jak i z innymi osobami.

Wiele osób koordynujących pracę wolontariuszy ma te zadania dopisane do i tak już napiętego harmonogramu swoich obowiązków zawodowych. Tym bardziej powoduje to stres, wątpliwości i dylematy.

Jakimi sprawami mogą się dzielić uczestnicy superwizji? Czy koordynatorzy, którzy chcą uczestniczyć w superwizji powinni o czymś pamiętać, zanim rozpoczną pierwsze spotkanie? 

Podczas spotkań superwizyjnych będziemy omawiać dylematy, trudności zgłaszane przez uczestniczki/uczestników związane z koordynacja pracy wolontariuszy. Mogą one dotyczyć na przykład wyzwań w kontakcie koordynator-wolontariusz, wolontariusz-klient, wolontariusz inni pracownicy.

Będziemy dzielić się doświadczeniami, pomysłami poradzenia siebie w konkretnej sytuacji, różnymi punktami widzenia i rozumienia zachodzących zjawisk. I oczywiście, co bardzo ważne, wzajemnym zrozumieniem, życzliwością, wsparciem.

Nie trzeba specjalnie przygotowywać się do pierwszego spotkania superwizyjnego. Będzie ono poświęcone wzajemnemu poznaniu się, ustaleniu wspólnych celów i zasad. Przyjrzymy się też naszym potrzebom dotyczącym superwizji. Na kolejnych spotkaniach będziemy omawiać konkretne sytuacje, trudności dylematy.

Jak zadbać o czas i przestrzeń dla siebie – na superwizje? O jakie warunki trzeba zadbać przygotowując się do sesji? Zwłaszcza teraz – w warunkach domowych. 

Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby w czasie trwania spotkania superwizyjnego, móc się skupić tylko na nim. A więc nie umawiać się w tym czasie na spotkania, nie odbierać telefonów lub maili. Teraz, podczas pracy zdalnej, często są z nam dzieci. Ważne jest tak zorganizować opiekę nad nimi, aby móc skoncentrować naszą uwagę na omawianych zagadnieniach. To bywa trudne, oczywiście. Podkreślam, że  warto o to zadbać. bo niestety nie jest możliwe zajmowanie się w pełni i superwizją i bliskimi.

Druga, bardzo ważna rzecz to poufność. Aby móc szczerze mówić o swoich trudnościach lub konkretnych osobach,  nikt z domowników nie może słyszeć zarówno co mówię jak i co mówią inne osoby uczestniczące w superwizji. Niezbędne jest odosobnione miejsce.

Kolejna rzecz to zaplecze techniczne: sprawny internet, zasięg, znajomość programu, przy pomocy którego będziemy się spotykać. Szczegółowe informacje dotyczące tych kwestii zostaną przekazane przed pierwszym spotkaniem superwizyjnych.

Jak uczestnictwo koordynatora w superwizji może wpłynąć na jego dalsze zaangażowanie w swojej organizacji/instytucji?

Moje osobiste doświadczenie związane z superwizją pokazuje, że daje ona wsparciem na dwóch poziomach. Zadaniowym: pozwala rozwiązać problem, inaczej spojrzeć na swój dylemat, podjąć adekwatne działania i dzięki temu lepiej wykonywać swoje zadania. Psychologicznym: sprawia, że nie czujemy się sami, że możemy skorzystać ze wsparcia innych osób, a przez to poczuć się lepiej.

Dlatego też serdecznie zapraszam na spotkania superwizyjne.

Do zobaczenia!


Zapisy przez formularz zgłoszeniowy:  https://docs.google.com/forms/d/1-MPVnPSdn6KyOVkMMr1Q68Wns3GrboI5lSInYIgtUJU/edit

Wszystkie spotkania będą odbywały się w poniedziałki w formie online na platformie zoom w godzinach 9:00-10:30. Spotkania rozpoczynają się 4 października.


Wywiad pochodzi ze strony: https://ochotnicy.waw.pl

Total Page Visits: 2587