#DWKPK1: Wolontariat – a komu to potrzebne?

Zapraszamy do lektury felietonów z naszego nowego cyklu „Dobry wolontariat krok po kroku” (#DWKPK). Będziemy w nich pisać o tym, co robić, aby wolontariat w organizacji był profesjonalny, pożyteczny, ciekawy, rozwijający ludzi, a przede wszystkim – stawiający w centrum uwagi niesienie konkretnej pomocy. Chętnie odpowiemy również na Wasze pytania i wspólnie zastanowimy się nad rozmaitymi wyzwaniami wolontariackimi.


Słowo „wolontariat” zapewne kojarzy nam się z „wolą” – i słusznie, ponieważ jego łacińskie źródło odsyła nas właśnie do dobrowolności. A skoro tak, to na myśl nasuwa się pytanie: Po co właściwie robić coś, co nie jest obowiązkowe, nie przynosi zysków, a w dodatku zabiera czas? Cytując klasyka: wolontariat – a komu to potrzebne?

źródło: https://demotywatory.pl/3907102

Pewnie nikogo nie zaskoczę, gdy powiem, że uważam, że wolontariat jednak jest potrzebny, i to z wielu powodów. Szkopuł jednak tkwi w tym, aby te motywacje i korzyści (tak, korzyści!) z wolontariatu odkryć – najlepiej osobiście, bo nic tak nie przekonuje, jak nie wykład, lecz przykład. Spróbujmy zatem nasz „wykład” okrasić przykładami z życia wziętymi.

Po pierwsze – wolontariat czyni nas bardziej ludzkimi ludźmi. Pozwala rozejrzeć się wokół i dostrzec kogoś, kto potrzebuje wsparcia. Uruchamia
w nas ukryte pokłady empatii. Uwrażliwia na nierówności społeczne. Uczy, że świat nie jest czarno-biały. Skłania do rezygnacji – przynajmniej chwilowej – z bierności, nadmiernego egoizmu i lenistwa.

Po drugie – wolontariat rozwija nas jako społeczeństwo obywatelskie. To szczególnie ważne, gdy spojrzymy na Polaków jako na społeczeństwo wciąż młode i uczące się aktywności społecznej. Działania wolontariackie często wiążą się ze współpracą w zespole, co dodatkowo buduje poczucie wspólnoty, gromadzi nas wokół tych samych celów i marzeń, przywraca nam poczucie sprawstwa i odpowiedzialności za dobro wspólne.

Po trzecie – wolontariat stanowi świetne narzędzie rozwojowe, także
w środowisku zawodowym. Cieszące się coraz większą popularnością programy wolontariatu pracowniczego mogą być świetnym sposobem na to, aby firmy stwarzały pracownikom nowe drogi samorealizacji i wzmacniania kompetencji. Jak wynika z przeprowadzonego w 2019 roku III Ogólnopolskiego Badania Wolontariatu Pracowniczego, którego współautorem jest Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu, pracownicy deklarują, że wolontariat pozwolił im rozwinąć się we współpracy (ocena 9,5 na 10), w komunikowaniu się (9,4), skuteczności (9,2) czy podejmowaniu decyzji (9,0). Aż 88% wolontariuszy twierdzi, że program wolontariatu pracowniczego ma wpływ na ich postrzeganie swojego miejsca pracy. Ten ogromny kapitał zaufania można przełożyć na większą skuteczność biznesową, która w dodatku będzie przynosiła wymierne owoce społeczne.

Po czwarte – wolontariat buduje mosty zamiast murów. Wydaje się to ważne zwłaszcza dzisiaj, w dobie coraz większej polaryzacji społecznej i izolacji spowodowanej pandemią koronawirusa. Wolontariat ma w sobie niesamowity potencjał spajania, jednoczenia, budowania więzi wspólnotowych. Pozwala odwrócić się od modelu samotnych wysp i przejść do odkrywania radości z bycia razem. Wolontariat łączy, a nie dzieli. Podkreśla to, co w ludziach najlepsze. Przywraca nadzieję.

Po piąte – wolontariat zmienia świat na lepsze. Naprawdę. Brzmi to arcypatetycznie, ale tak właśnie jest. Dzięki rozmaitym działaniom wolontariackim za każdym razem czynimy świat nieco lepszym miejscem. Najlepiej widać to na konkretnych, namacalnych przykładach – na przykład w życiu Chłopaka, który dzięki korepetycjom (darmowym, na płatne nie byłoby go stać) z wolontariuszem zdał maturę z matematyki i dostał się na wymarzone studia. W życiu Starszego Pana, który dostał paczkę żywnościową, co odciąży wyraźnie jego domowy budżet, i Starszej Pani, która dzięki regularnym rozmowom z wolontariuszem już nie czuje się samotna, niepotrzebna i bezwartościowa. W życiu Rodzica Niepełnosprawnego Dziecka, który dzięki temu, że wolontariusze pomagają mu w opiece nad maluchem, mógł zacząć kurs doszkalający albo nareszcie choć trochę odpocząć.

Takie przykłady można by było mnożyć. I nawet jeśli ktoś powie, że to zaledwie kropla w morzu potrzeb, to zadajmy sobie pytanie: Czy choćby ta kropla nie jest warta naszego starania? Przecież nawet jednoprocentowa zmiana to wciąż więcej niż jej brak. I to właśnie ta kropla drąży skałę.

W Stowarzyszeniu Centrum Wolontariatu gorąco w to wierzymy. Jeśli Wy także, dajcie znać. Zastanówmy się, co możemy razem zrobić dla świata: wolontariat@wolontariat.org.pl.


autor felietonu: Katarzyna Osior-Szot

 

Total Page Visits: 310